Podczas konferencji Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty w Krakowie w 2024 uczestniczyłam w wykładzie dr Marka Kaczmarzyka pt.: „Dlaczego nasze mózgi nie chcą chodzić do szkoły?”
Nowy rok szkolny niesie ze sobą wyzwania, pespektywy, szanse i nadzieje.
Wśród nich odpowiedź, na kluczowe pytanie dlaczego wciąż czujemy opór?
Od 20 lat uczestniczymy w dyskursie dotyczącym zmian w szkole. Chęć i konieczność odejścia od pruskiego systemu kształcenia to oczywistość w trzeciej dekadzie XXI wieku. Ławki ustawione w rzędach, wykłady, wiedza teoretyczna, cisza na lekcji i dzwonki, które stresują.
Nawiązując do teoretyka edukacji Kena Robinsona edukacja jest relacją. Nauczyciele we współpracy z uczniami budują społeczność uczącą się. Jakość edukacji zależy od jakości relacji budowanych w szkole. Nikt nie wątpi w to, że dobry nauczyciel to taki, który posiada wysoko rozwinięte kompetencje empatyczne. Do zawodu nauczycielskiego najczęściej trafiają ludzie wrażliwi, nastawieni na innych ludzi.
Tym czasem nauczyciel jest postrzegany jako część wyposażenia szkoły. Nie dziwi zatem, że zarówno nauczyciele jak i uczniowie do szkoły chodzą z przymusu. Marek Kaczmarzyk uważa, że jest to jeden z najniebezpieczniejszych zawodów świata. Nauczyciele ośmiokrotnie częściej chorują na choroby psychiczne niż średnia populacyjna. Ze względu na to, że w swojej pracy nauczyciele nieustannie obcują z drugim człowiekiem, są narażeni na duże obciążenie psychiczne. Mózgi społeczne nauczycieli są przeładowane.
Dlaczego uczeń nie lubi chodzić do szkoły?
Szkoła jest środowiskiem społecznym. Spotykają się tam uczniowie i nauczyciele, żeby rozwijać swoje kompetencje. Od wielu lat w neurobiologii istnieje pojęcie społecznego dowodu słuszności, jak niejednokrotnie mówi dr M. Kaczmarzyk. Polega on na nieustającej chęci ludzi, do weryfikacji swojej wiedzy u innych przedstawicieli gatunku ludzkiego. Kiedy się zgubisz w dużym mieście, to pytasz o drogę przechodnia, który wydaje się wiedzieć. Chcesz przecież zapewnić sobie bezpieczeństwo i uniknąć błądzenia.
Szkoła nie toleruje społecznych dowodów słuszności.
Na sprawdzianie uczeń, który zapyta kolegi lub nauczyciela, odbierany jest, jako ten, który nie umie. Współpraca jest naturalną potrzebą człowieka. Wynika ona z rozwoju mózgu społecznego. Rzadko kiedy udaje nam się coś wypracować w pojedynkę. Wartościowa jest współpraca w grupie.
Pytanie o coś jest charakterystyczne dla ludzi. Ten kto nie wie, pyta tego, który wie. W szkole jest na odwrót. To nauczyciel, ten który wie, pyta uczniów, którzy nie wiedzą.
I wszechobecna cisza na zadawane pytania nauczyciela na lekcji. Dlaczego? Ponieważ wszyscy w klasie wiedzą, że nauczyciel wie. W związku z tym boją się odezwać. Milczenie uczniów nie jest wyrazem niewiedzy, tylko strachu.
Nowość i zaskoczenie to podstawy motywowania uczniów do uczenia się. Jeżeli dołożymy do tego ciągi przyczynowo- skutkowe i opowieści to przepis na udaną lekcję gotowy. Najważniejsze są przecież informacje o ludziach.
Edukacja jako proces poznawczy wymaga wysiłku intelektualnego. Pamiętajmy również, że nasi uczniowie pragną mieć poczucie sensu i sukcesu. Nagroda motywuje do podejmowania starań.
Każdy uczeń, ba każdy człowiek posiada unikalny mózg. To z jednej strony indywidualny genotyp, a z drugiej strony indywidualne doświadczenia, które czynią nas wyjątkowymi. Nasze mózgi rozwijają się genetycznie od najstarszych struktur do najmłodszych. Zdolność operowania na symbolach to dopiero 12 rok życia. Ułamki uczymy się już w 4 klasie, kiedy mózg jest jeszcze nie dojrzały. Wcześniej oznacza porażkę, jak podkreśla dr Marek Kaczmarzyk.
Spersonalizowana edukacja jest koniecznością. Jeżeli dołożymy do tego pracę w grupie. To zwiększamy efektywność edukacji.
Stres obniża wydajność zapamiętywania. Jest on wrogiem hipokampa. W czasie sprawdzianów i egzaminów uczniowie przeżywają głęboki stres. Aktywowane są ciała migdałowate, które wysyłają sygnał uciekaj albo walcz. Badania pokazują, że uczniowie w sytuacji stresowej mają dostęp tylko do 50% informacji, które posiadają w swoim mózgu.
Często zapominamy także jako nauczyciele, że nasza pamięć operacyjna może pomieścić zaledwie siedem elementów. Ta wiedza determinuje kształt lekcji.
W obliczy wyzwań, które niesie ze sobą nowy rok szkolny, zapraszam wszystkich sympatyków edukacji do wspólnego tworzenia przestrzeni, Kreatywnej Akademii. Będziemy zajmować się nie tylko palącymi problemami edukacji, zmianami w edukacji. W tym roku szkolnym podejmiemy przede wszystkim tematykę dobrostanu nauczyciela, ponieważ jest ona ważna w obliczu coraz bardziej postępującego wypalenia zawodowego wielu z nas.